7/14/2013

Makijaż - ognisty Feniks

Dzisiaj kolejna propozycja makijażu - jednak tym razem nieco szalona. Wiem, że temat lekko oklepany, gdyż widziałam wiele już podobnych makijaży na blogach innych wizażystek, mimo to warto zmierzyć się z tematem. Dla osoby dopiero co uczącej się było to nie lada wyzwanie. Tak na marginesie przekonałam się co do mocy cieni sypanych KOBO po tym jak czerwony zafarbował mój biały stolik z Ikei. W tym tygodniu lecę do sklepu po więcej kolorów. Już zaczęłam powoli opracowywać kolejne artykuły tematyczne z historii mody oraz filmu. To wkrótce jako miła odmiana. A teraz do dzieła:)


Ten złoty cień to oczywiście INGLOT, pozostałe KOBO


Żeby nie było - malowałam oba oczka



Mam nadzieję, że spodoba się:)

6 komentarzy:

  1. Ja też bardzo lubię te cienie sypkie z Kobo :) cały czas poluję na te mieniące się, ale jakoś w Gdyni w Naturze mają tylko testery :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie co za ból :( też poluje, ale obecnie chcę dokupić parę kolorków, bo są cudowne:) Musimy kiedyś wybrać się na jakieś piwko na plaże póki lato

      Usuń
    2. Magda!!! Teraz w Naturze jest promocja na te pigmenty! I wreszcie w Gdyni są te z drobinkami, mieniące się :) ja dzisiaj kupiłam piękny biały, odbijający światło na niebiesko <3 za 9,90 chyba. Matowych juz prawie w ogóle nie mieli, ale te iskrzących sie jest mnóstwo :D
      Pewnie, musimy jakoś niedługo wyskoczyć na plażę :)

      Usuń
    3. Kurcze muszę wybrać się do Gdynii do sklepu, bo w Sopocie kurcze drogerii Natura nie widziałam:( Fuck....

      Usuń
  2. Super makijaż :D Za jakiś czas robię mini wyprawę do Natury więc koniecznie wpiszę na swoją wishlist te sypkie cienie ;) Mała rada dodaj na bloga opcję obserwowania, dzięki temu twoi czytelnicy będą na bieżąco z postami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rade, nie pomyślałam:)

      Usuń