10/26/2013

Makijaż cappuccino z mocniejszą kreseczką oraz recenzja bazy pod cienie Ingrid

Dzisiaj prezentuję makijaż dzienny z charakterystyczną kocią kreseczką oraz mocniejszymi ustami. Napiszę również mini recenzję produktu, którego używam już od dłuższego czasu - bazy pod cienie firmy Ingrid cosmetics. Do dzieła ;) 




LISTA PRODUKTÓW
Podkład Sephora ivory, puder Kryolan, szminka Rimmel 264, cienie - jasno brązowe z paletki W7, tusz ten co zawsze Lovely ;), eyeliner Kryolan 

RECENZJA BAZY POD CIENIE INGRID COSMETICS



Bazy używam już od ponad pół roku (m.in w makijażu powyżej), więc troszkę mogę wam o niej napisać.  Czy jest warta zakupu? Według mnie za tą cenę (coś około od 9 - 11 zł) TAK. Moja ocena to 4. 

PLUSY:
  • Cena - jak na tanią bazę sprawdza się
  • Nie zmieniła się od tego czasu, nie skamieniała ;) ani nic innego
  • Cienie lepiej się trzymają, uwydatnia delikatnie kolor
  • Przedłuża trwałość
  • Jest bardzo wydajna
MINUSY:
  • Jest zbyt gęsta, przez co mogą powstać grudki na powiece, jeśli źle ją rozsmarujemy
  • Ogólnie ciężka jak na powiekę oka, a jak wiemy skóra jest tam bardzo delikatna. 
To tyle na dzisiaj, zapraszam również do udziału w moim konkursie (do 2 listopada) - zgłosiła się już pierwsza chętna ;) Tutaj LINK (Just in Time). 

2 komentarze:

  1. Ja też mam tą bazę, ale moja jest jakaś sucha i chyba ani razu jej nie użyłam :P albo jest popsuta, albo po prostu się z nią nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie powinna być sucha, tylko kremowa, troszkę nawet wilgotna. Chyba sprzedano ci stary egzemplarz, bo innego tłumaczenia nie widzę!

      Usuń