11/13/2013

Moje ulubione produkty z firmy AVON - krótkie recenzje

Dzisiaj będą cztery krótkie recenzje ;) Zauważyłam, że na blogu długo nie pisałam o produktach, które używałam, bądź nadal używam. Wykorzystuję chwilową wenę spowodowaną wieczornym rytuałem maseczkowym ;) Sięgam po raz kolejny po moje ulubione produkty z firmy AVON. Ogólnie nie przepadam za tą marką (moje osobiste powody) jak i katalogowymi kosmetykami. Wolę osobiście pójść do sklepu, pooglądać, czy powąchać. 
  

Moje ukochane trio z serii Planet Spa, od góry: rewitalizująca maseczka chiński żeń-szeń, oczyszczająca pory tajski kwiat lotosu, głęboko oczyszczająca błotna 

1. Rewitalizująca maseczka: chiński żeń-szeń. Jak dla mnie najsłabsza z tych trzech, ale ją lubię. Szybko zasycha i w miarę dobrze się ją ściąga z twarzy. Skóra po użyciu maseczki jest gładka. Ładnie pachnie i jest wydajna. Jednak nie spodziewajcie się cudów - bardziej działa relaksująco. Moja ocena 3,5

2. Oczyszczająca pory: tajski kwiat lotosu. Pomimo, że bardzo ciężko się ją zmywa, ładnie oczyszcza twarz. Nie podrażnia, nie szczypie. Ma również ładny zapach. Ja jestem zadowolona. Moja ocena 4.

3. Błotna maseczka. Moja ulubiona z całej serii. Ładnie oczyszcza skórę twarzy, dokładnie, wchłania nadmiar sebum, nadaje również miękkości skórze. Również nie podrażnia. Moja ocena to 4,5.

Ogólny komentarz - maseczki raczej nadają się dla osób z cerą mieszaną. Myślę, że nie mają aż tak mocnego działania, aby pomóc cerze tłustej. 

A teraz kolejny produkt


Nietłusty żel na noc z serii Solutions

To kolejna seria firmy AVON, którą lubię (chwalę sobie zwłaszcza piankę do mycia). Natomiast krem-żel na noc oceniam na mocną 4. Produkt jest wydajny, ma delikatną konsystencję, nie podrażnia. Minusem, jest fakt że rano moje czoło się świeci ;) Bardziej nawilża niż matuję. Jednak cera wygląda rano na zdrową i wypoczętą. A to plus. Odradzam osobą z nadmiernym błyszczeniem i problemami skórnymi. 

Niewiele mogę pisać o produktach firmy AVON, gdyż jak już wspominałam, za wiele nie testowałam i jakoś nie przekonują mnie bardzo kolorowe katalogi. Recenzje też piszę krótkie, gdyż z własnego doświadczenia wiem, że im dłuższa tym bardziej nie chce się czytać ;)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz