11/07/2013

Vintage green na powiece ;)

Hej, dzisiaj luźny post i eksperymentalny makijaż. Chciałam sprawdzić zieleń na powiece. Jak wyszło - oceńcie same ;) 


Przy okazji - szukam takiego butelkowego zielonego jak powyżej - ktoś widział gdzieś ;) Inglot, Sephora cokolwiek ... 




Z paletki Manhattan użyłam tego jasnego zielonego, a kolor 143 w załamaniu powieki, zapomniałam również dodać błyszczyk Manhattan, wszystko oprószyłam delikatnie pigmentem z Kobo 

8 komentarzy:

  1. Korres ma zieleń butelkową tylko bardziej zgniłą i ciemniejszą:) Taką bardziej żywą, z kroplą seledynu miała kiedyś Sephora ale to była limitka...Hmmm...Sephora ma też taką podobną do Korresa,też mam ten odcień -->http://www.temptalia.com/sephora-rolling-in-the-grass-10-eyeshadow-review-photos-swatches

    OdpowiedzUsuń
  2. Makijaż pięknie komponuje się z kolczykami. Ach jak ja uwielbiam tego rodzaju biżuterię.

    Zapraszam w wolnej chwili na mój blog na temat wizażu cenne rady osób z talentem mile widziane :) bo ja się dopiero uczę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero się uczę, ale zawsze można sobie pomóc ;)

      Usuń
  3. Kolorystycznie idealnie pasują do kolczyków. Masz wgl bardzo równe brwi :O to zasługa henny czy transparentny makijaż?? Pozdrawiam, hairoutine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o brwi to mam ciemne z natury, ale są niepełne więc wypełniam je zwykłym czarnym cieniem z paletki Sleek. Ale myślę o zmianie na farbkę do brwi z Make up forever ;)

      Usuń
  4. Ślicznie :) sprawdzę jutro czy mam taki cień :)

    OdpowiedzUsuń