1/07/2014

Hultaje z Gdańska - czyli trailer, przy którym pracowałam oraz inne ogłoszenia

Hej. Zanim zacznę się chwalić moją pracą, chciałabym poinformować, że na blogu szykuje się dłuższy zastój (planuje jeszcze umieścić tutaj zaległe, przygotowane notki jeszcze z tamtego roku). Dlaczego zastój? Otóż mój aparat fotograficzny po 11 latach padł. A ja zrobiłam wtedy cudowny makijaż na karnawał, na imprezę w stylu hawajskim - powtórzę go, obiecuję! Moi rodzice postanowili mi pomóc (spokojnie nie fundują mi nowego sprzętu, na który można sobie zarobić), ale pożyczają swój aparat. Zanim dotrze kurier i opanuję nowy sprzęt na pewno minie tydzień, ale jak już wspomniałam mam zdjęcia z zajęć (będą czadowe oraz inne notki). Nie będzie źle :) Na poprawę humoru zaszalałam na wyprzedaży (co podkreśla, że pochłania mnie konsumpcjonizm ;) 

Teraz pochwalę się troszkę, a co! Jakiś czas temu miałam okazję pracować jako początkujący charakteryzator razem z innymi osobami z mojej szkoły (Dominiką, Krzysztofem i Małgosią) nad pewnym projektem Muzeum Gdańska (wszelkie informacje tutaj). Nikt nie czuwał nad nami, więc musieliśmy działać sprawnie i odważnie. Miło wspominam pracę z całą ekipą (w tym z kabaretem Limo ;) - co prawda projekt się nie ukończył. Będą przedstawienia na żywo i my nadal w tym uczestniczymy, co bardzo mnie cieszy. Zapraszam was do obejrzenia. 


Zapraszam zawsze na mojego bloga - wiem, lekki chaos panuje, ale szykują się małe zmiany :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz