1/20/2014

Mały przegląd kosmetyczny ;) m.in supracolor z firmy Kryolan

Hej. Dzisiaj post, który miał pojawić się bardzo, ale to bardzo dawno temu. Jednak problemy techniczne uniemożliwiły to. Już zaczęłam pracę z nowym aparatem i wracam powoli do systematycznego blogowania ;) Żeby nie przedłużać, zapraszam na nowości, które w ostatnim czasie pojawiły się w moim kufrze kosmetycznym. 


Produkt jest dostępny w sklepach internetowych. Cena regularna coś około 120 zł. Ja zakupiłam w cenie promocyjnej 88 zł


Supracolor z firmy Kryolan to tłuste farbki do ciała. Można nanosić je na ciało bez używania wody. Sam produkt nadaje się do wielu charakteryzacji jak i makijażu artystycznego. Supracolor poprzez to, że jest tłusta nie zasycha i świeci się na zdjęciach (zależy na jakim efekcie nam zależy). Dlatego trzeba dobrze utrwalić ją pudrem. W wielu projektach z charakteryzacji użyłam tych farbek. 


Naprawdę super pigmenty za małe pieniądze. Nie wiem co jeszcze dodać ;) Cena - coś około 10 zł/ sztuka.


To samo tyczy się cieni matowych z My Secret. Cena za sztukę coś około 8 zł. Już żałuję, że nie kupiłam więcej. Bardzo dobrze napigmentowane. 


I jeszcze cień w kremie z firmy Essence. Ja wybrałam taki jasno różowy z drobinkami, przez co ładnie się mieni. Bardzo delikatny. Jeszcze nietestowany przeze mnie, ale naprawię ten błąd wkrótce. Cena około 11 zł/sztuka ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz