3/11/2014

Recenzja: róż i bronzer w przyzwoitej cenie ;)

Hej. Ostatnio miałam pracowity weekend, wczoraj kolejna sesja, tym razem na plaży, więc chwilowo nie miałam czasu na robienie nowych makijaży i pisanie na blogu. Jednak nie zanosi się na leniuchowanie, ale będą spokojniejsze dni i wtedy zamierzam więcej przygotować makijaży. Z drugiej strony pogoda (zwłaszcza w Trójmieście) jest tak cudowna, że jak już mam chwilę wolnego to wolę spędzić ten czas ze znajomymi ;) Zanim jeszcze zacznę recenzować nowe produkty zapraszam do oglądania zdjęć z Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce Sopot 2014, które umieściłam na moim profilu na Facebooku. Co tam robiłam? Cała nasza grupa pudrowała noski sportowcom tuż przed dekoracjami oraz dbała o wizerunek (czyli makijaż i fryzura) hostess, które trzymały tacę z medalami. Zostały cudowne wspomnienia ;) 


Ja i mistrzyni świata w biegu na 800 m


Ja w akcji ;) Więcej zdjęć tutaj

Teraz czas na obiecane recenzje. Najpierw puder brązujący firmy Wibo (cena ponad 10 zł)



Do tej pory miałam tylko lakiery z firmy Wibo, ale bardzo je sobie chwale. Jednak puder brązujący (wybrałam taki ze złotymi drobinkami) zaskoczył mnie pozytywnie. Puder jest delikatny, ja nakładam go na ten bronzer z Sephory i ładnie się wtapia w skórę. Rozświetla dodatkowo, a same drobinki nie odznaczają się tak bardzo. Utrzymuje się przez cały dzień i bardzo ładnie pachnie ;) Zobaczę jeszcze jak z wydajnością, ale na razie używam codziennie. Nie wysusza skóry. 



Róż w kremie Maybelline (kupiłam w promocji - coś około 30 zł zapłaciłam). Wstyd się przyznać, ale to mój pierwszy róż w kremie, co prawda nieraz używałam jeszcze we wcześniejszej szkole, ale jakoś tak nigdy nie miałam okazji żadnego zakupić. Kupiłam w końcu pierwszy i trafiłam. Jestem zadowolona ;) Różu w opakowaniu jest nawet sporo jak w tej cenie. Ja wybrałam taki różowawy kolor, są także takie bardziej wpadające w brąz. Na skórze wygląda bardzo naturalnie! Jakby to były moje rumieńce. Trwały, polecam. 


Oby więcej było już tak ciepłych dni ;) 

7 komentarzy:

  1. bronzerów z drobinkami nie lubię, ale róż bardzo mi się spodobał, jeszcze nie miałam w kremie ;-) szkoda, że nie pokazałaś efektu na twarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W makijażu pokażę, jak tylko znajdę czas ;)

      Usuń
  2. Ja niestety mam problem znaleźć dobry bronzer dla mojej bardzo jasnej karnacji ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam jasną karnację i jest problem, czasami nawet uzyskuje efekt różowego a nie brązowego, zwłaszcza po ziemi egipskiej. Może zimny odcień bronzera bardziej byłby pasujący?

      Usuń
  3. Mam ten róż w kremie nr 6... bardzo się nie polubiłyśmy, jest bardzo mocno napigmentowany, a przy rozcieraniu ściera bazę, podkład...

    Nie lubimy się :(

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jestem zdziwiona, ale prawda jest taka, że nie ma idealnego produktu, który byłby dobry dla każdego. Mi nie ściera podkładu, ale wezmę to po lupę ;) Dzięki za uwagi.

      Usuń
  4. również posiadam puder brązujący z wibo ale w wersji jaśniejszej satynowej :) lubię go :)

    OdpowiedzUsuń