4/01/2014

Puszek do pudru. Czy warto?

Hej. Dzisiaj napiszę troszkę o pewnym gadżecie, który uważałam za niepotrzebny. O czym mowa? O tzw. puszku do pudru. Znalazłam ten właściwy i przekonałam się do używania tego produktu. Na rynku mamy obecnie bardzo wiele puszków, również dodawanych już do produktów jako gratis, bądź ozdoba. Raczej nie sprawdzają się w swojej roli.

Jeśli już mowa o ozdobnych puszkach, które zbierają tylko kurz na toaletce ;)

Ja na odpowiedni trafiłam w mojej szkole charakteryzacji. Czym różni się od innych? Puszek uszyty jest z odpowiedniego weluru, a jego trójkątny kształt pozwala na nakładanie pudru w trudno dostępnych miejscach (np. kąciki oka). 

Cena jednego to tylko wydatek około 13 zł. Można go zamówić w sklepie dla charakteryzatorów i wizażystów

Do czego ja używam tego puszku? Do nakładania pudru i ściągania jego nadmiaru z twarzy. Nawet jest bardzo pomocny kiedy obsypią się troszkę cienie, potrafi lepiej je zebrać, niż zamiatanie pędzlem. Jestem zadowolona z tego produktu i polecam. Mam zamiar przetestować w przyszłości inne puszki takich firm jak Inglot, czy Make Up For Ever

Już jutro postaram się o recenzje nowej paletki cieni z My Secret (bo są super!!!) a także o makijaż. Zapraszam.

6 komentarzy:

  1. "Puszek" fajnie wyglada tyko takie rzeczy lubią się kurzyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co kto lubi, od kilku lat jestem wierna pędzlom i jestem pewna, że nie zdecyduję się na zakup puszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam pędzle, ale puszek lepiej przyczepia puder. To fakt, jeśli chodzi o delikatny efekt, to pędzel lepiej się sprawdza ;)

      Usuń