7/31/2014

Królik z Alicji w Krainie Czarów w stylu steampunk - moja interpretacja :)

Hej. Dzisiaj jeszcze jedna notka. Tym razem moja autorska praca z ćwiczeń. Szalony królik z Alicji w Krainie Czarów w moim wykonaniu. Skąd taki pomysł? Królik zawsze nerwowo spoglądał na zegarek. Wykorzystałam pomysł związany z jego obsesją. Czas, zegarki i mechanizmy, a stąd już blisko to stylu steampunk. Więcej prac z charakteryzacji, zapraszam do zakładki powyżej. Tam nawet groźny potwór z Neptuna :) 

Kapelusz i inne dodatki wykonałam sama, jak zawsze :) 

Dziękuje bardzo modelowi :)


Co sądzicie o takiej interpretacji tematu, zapraszam do komentowania 

Podkłady szybka recenzja - edycja wiosna lato 2014

Hej. Dzisiaj chciałabym zrecenzować podkłady, na których przez ostatni czas pracowałam - Rimmel Wake up me, Bourjois 123 perfect, Sephora oraz Revlon photoready. Ciekawe? Zapraszam do dalszego czytania :) Nie robię za długich recenzji, bo takich chyba nikt za bardzo nie czyta :P Zdjęć także nie robiłam, bo mam małe problemy ze sprzętem. 


Na samym jeszcze początku chciałabym wtrącić swoje przysłowiowe "trzy grosze" o podkładach. Po pierwsze i chyba najważniejsze - nie kupujemy jednego podkładu na cały rok. Nie chodzi tutaj o datę przydatności, ale o zmianę koloru naszej cery, zwłaszcza latem, kiedy jest bardziej opalona! Przy wyborze podkładu nie testujemy jego odcienia na naszej dłoni - najczęstszy błąd. I po trzecie nie ma uniwersalnej skali odcieni. Zawsze mogą być jakieś minimalne różnice między np. ivory w podkładach Sephory, czy innych firmach. 

RIMMEL WAKE ME UP


Cena - około 40 zł

Po pierwsze lekki, zawiera w składzie kompleks witaminowy. W miarę kryjący, ale nie tworzy efektu maski. Łatwo się także rozprowadza. Rozświetla skórę, gdyż zawiera w sobie drobinki. Długo się utrzymuje i nie wysusza skóry. Ogólnie bardzo dobrze stapia się z naszą skórą. W przypadku cery problematycznej krycie będzie słabsze i należy użyć korektora. Produkt bardzo dobry, polecam :) Jeden z ulubieńców wielu blogerek i vlogerek, ale w tym przypadku nie jest to kryptoreklama :D 

BOURJOIS 123 PREFECT

Cena - 55 zł

Podkład korygujący cerę za pomocą trzech pigmentów: żółte redukują cienie pod oczami, zielone maskują popękane naczynka i ślady po trądziku, a fioletoworóżowe nadają cerze blasku i zdrowego wyglądu. Jak wygląda to w praktyce. Podkład ma dobre krycie, ujednolica skórę twarzy. Fluid także nie zapycha, ale ładnie się utrzymuje przez kilka godzin. Nie tworzy efektu maski, nie przesusza. Nawet w upalne dni daje radę. Także polecam do przetestowania.

SEPHORA, PERFECTING COVER FOUNDATION


Cena - 59 zł

Jest to podkład, do którego mam parę zastrzeżeń, zacznę zatem od minusów. Zbyt wysoka cena jak za taki produkt, średnio kryjący (fluid jest bardziej wodnisty niż wcześniejsze), nie mam matowego wykończenia. Ma także troszkę specyficzny zapach. Należy także dokładnie go w klepać, bo może zostawić smugi. Z plusów na pierwszym miejscu jest wydajność, duży wybór kolorów. Stwierdzam, że jest to bardziej krem BB niż podkład! 

REVLON PHOTOREADY 

Cena - 69 zł (ja kupiłam na promocji za 49 zł dwa odcienie jasny i bardzo ciemny)

Podkład najczęściej stosowany przez mnie podczas sesji zdjęciowych. Firma Revlon reklamuje ten produkt jako innowacyjny, gdyż zawiera pigmenty, które odbijają i rozpraszają światło. Jak jest w praktyce? To fakt, skóra twarzy staje się jednolita i lekko rozświetlona. Podkład maskuje nawet drobne zmarszczki, nie tworzy przy tym efektu maski. Dobrze się wchłania i jest lekki dla skóry. Także polecam. Jedynym minusem jest pojemność i regularna cena, jednak można kupić go taniej na promocji :)

Zapraszam do dyskusji, jeśli któraś z was używała wymienione wyżej podkłady, jestem ciekawa opinii :) 

7/17/2014

Zabawa kolorem - makijaż artystyczny cieniami My Secret

Hej. Dzisiaj przedstawiam wam eksperymentalny makijaż artystyczny w moim wykonaniu na modelce Adzie :) Użyłam rewelacyjnych cieni z My Secret oraz supracolor firmy Kryolan na usta. Zapraszam do komentowania. 


Bardzo polecam wam paletkę My Secret (ogólnie jak wszystkie cienie z tej firmy :) - kolory bardzo żywe i trwałe 


Moja wcześniejsza recenzja cieni TUTAJ

Luźna muzyczna inspiracja ;)

7/14/2014

Bodypainting ;)

Hej. Ostatnio w szkole miałam okazję zmierzyć się z dość trudnym zadaniem - jak malowanie całego ciała ;) Bodypainting! Moją modelką była cudowna Ania. Zapraszam do oglądania i komentowania ;)

Najpierw makijaż artystyczny na oku ;)


Słodka gwiazdka i chmurki

I balon w chmurach

7/08/2014

MÓJ BLOG MA JUŻ ROK!!!

Hej. Równy rok temu założyłam ten o to blog ;) - między skończeniem jednej szkoły wizażu i stylizacji, a rozpoczęciem charakteryzacji, która nadal trwa! Nie wiedziałam wtedy dokąd zaprowadzi mnie ta droga życiowa, którą wybrałam. Nadal idę zaliczając wzloty i upadki. Pomimo mojego średniego zaangażowania (czasami spowodowanego brakiem czasu) blog dobrze się ma i funkcjonuje. W międzyczasie założyłam także drugi (link w menu). Bardzo chciałam podziękować wszystkim komentującym (473 komentarze!), a także obserwatorom (85 na dzień dzisiejszy). Jest mi bardzo miło, zwłaszcza kiedy ktoś ponownie wraca na mojego bloga ;) Nie organizowałam żadnego konkursy, czy rozdań. Nie chcę nikogo zmuszać, aby nabijał mi tutaj sztuczne komentarze. Liczy się to najbardziej, jak komuś z was spodoba się to co robię. Jeszcze raz dziękuje :) Jestem zmotywowana do dalszej pracy.


7/07/2014

Subtelny, ale mocniejszy makijaż oka paletką Sleek Bad Girl

Hej. Dzisiaj chciałabym pokazać wam  makijaż jaki zmalowałam do kolejnej z sesji. Tym razem postawiłam na mocne oko, jednak chciałam aby nie był to taki typowy makijaż wieczorowy. Zapraszam do oglądania i komentowania. Użyłam cieni z paletki SLEEK Bad girl (do tej pory jedna z moich ulubionych, gdyż jakoś nie przepadam za tą marką). 

Modelka: Ada, Foto Zdanka



LISTA - podkład Sephora, puder Kryolan, kredka biała NYX jako baza na powiekę, bronzer Sephora i Wibo, Tusz do rzęs Lovely, brwi - paletka Catrice, usta - kredka Maxfactor 02, błyszczyk (?) jasny ;) fixer Kobo

Luźne muzyczne skojarzenie ;)

7/03/2014

Pisak do oczu firmy Pierre Rene. Czy na pewno dobry produkt?

Hej. Dzisiaj przychodzę do was z krótką, ale dawno obiecaną recenzją jednego produktu - eyelinera w formie pisaka firmy Pierre Rene. Kupiłam go po wszystkich tych zachwytach ambasadorek marki i innych blogerek. Dzisiaj już wiem, że jest to lekko przereklamowany produkt, jednak ma pewne mocne plusy. Moja ogólna ocena to naciągana 4 :)


Zacznę od PLUSÓW - cena (nie pamiętam już dokładnie, ponieważ dawno kupowałam, coś pomiędzy 15 zł - 20 zł), fajna wygodna rączka, precyzyjny w malowaniu, dobrze nasycony czarny kolor, nie trzeba poprawiać, nie kruszy się także :) W sam raz dla początkujących.

MINUSY - końcówka jest za miękka, owszem nie może być twarda, ale za bardzo się wygina, nie jest wodoodporny, przerywa w trakcie malowania kreseczki, szybko wysycha i trzeba odczekać chwilkę zanim znowu zacznie malować, dostępność - firma Pierre Rene jest tylko w drogeriach Natura.

Według mnie produkt jakoś specjalnie nie "powala na kolana", jednak za niską cenę dostajemy dość przyzwoity pisak do oczu. Czy więcej go kupie - nie. Wolę dwa porządne niż kilka średnich. A jakie są wasze opinie? Jestem ciekawa...